Antonina Karczewska

Pomyślałam, niech się ta praca magisterska przyda do czegoś… tym bardziej, że ucieleśnia moje podejście do życia, świata, sztuki:

Antropocentryczna tradycja myśli filozoficznej dzieli świat na naturę i kulturę, tym samym izoluje ludzi od natury, której część zawsze stanowili. Ponadto, ludzie odseparowani są nie tylko od istot pozaludzkich i przyrody nieożywionej, ale także od siebie nawzajem. Neoliberalna narracja wzmacnia również indywidualizm obecny w społecznościach ludzkich, które przestają być wspólnotami, a stają się „agregatami” jednostek. Nie wspominając o tym, że linia demarkacyjna między naturą i kulturą przebiega również przez ciała wszystkich tych jednostek, by postoświeceniowo podzielić je na głowę – kulturotwórczy intelekt i ciało – naturalny, „zbędny dodatek”. Jako odpowiedź na tragiczne skutki szeroko pojętej neoliberalnej izolacji chciałabym zaproponować ponowną integrację opartą na koncepcji etyki troski stworzonej przez Carol Gilligan, a przez ekofeministyczne filozofki rozszerzoną o środowisko naturalne. Posthumanistyczna etyka troski raczej nie uratuje świata przed katastrofą klimatyczną, ale może stać się strategią dla jednostek i małych wspólnot na życie pełne sensu – zgodne z wyższymi wartościami w późnokapitalistycznych realiach. 
(…)
Przedstawicielki tego nurtu w filozofii feministycznej (…) są zdania, że, gdyby cechy charakteru przypisywane stereotypowo kobietom, tj. troskliwość, relacyjność, czułość, opiekuńczość itd. miały okazję zaistnieć w sferze publicznej i wyprzeć powszechną konkurencyjność, rywalizację, chciwość; ocalenie ludzkości na Ziemi i powrót równowagi w środowisku naturalnym byłyby możliwe. Dla ekofeminizmu jedną z najważniejszych kategorii jest troska, a w szczególności etyka troski sformułowana przez Gilligan. Według ekofeministek tego rodzaju podejście moralne może okazać się kluczem do przetrwania planety w kształcie, jaki znamy.
(…)

Etyka troski może stać się jedną ze strategii ponownej integracji i odpominania relacji łączących ludzi ze sobą nawzajem oraz z szeroko pojętymi Innymi, gdzie celem nie jest „ratowanie świata” jako takie, lecz przejście przez życie z poczuciem bycia częścią większej całości, odnajdywanie sensu i spełnienia w pielęgnowaniu współzależności wpisanych w istnienie. Wtedy „picie z papierowych słomek” lub inne gesty chroniące środowisko nabierają nowego znaczenia – stają się wyrazem troski, szacunku, dbania i świadomości.

antoninakarczewska@hotmail.com

Antonina Zofia Karczewska, ur. 1998 w Toruniu. Artystka, aktywistka, animatorka. W czerwcu 2025 roku obroniła dyplom magisterski na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu o tytule: “Wszystko-jedno. Pielęgnowanie współzależności jako codzienna praktyka w niestabilnym świecie”. Jej pola zainteresowań i badań w sztuce to: pamięć, historia kobiet, ekofeminizm, queer, tożsamość, estetyka relacyjna. W swojej praktyce wykorzystuje różne media artystyczne (ready-made, audio, fotografia, rzeźba, tekst, grafika), które dobiera w zależności od podejmowanego tematu. Brała udział w licznych, krajowych wystawach zbiorowych i kilku indywidualnych. Zdarza jej się prowadzić warsztaty artystyczne oraz kuratorować wystawy.

Przewijanie do góry